
Od samego początku Aleksander polubił szefa szkoły jazdy z Poznania, czyli Cezarego. Szacunek, którym go darzył, wynikał nie tylko z tego, że dzięki jego pomocy nauczył się jeździć po polskich drogach i zdał za pierwszym podejściem egzamin na kategorię B w WORD-zie. Przede wszystkim imponowała mu wiedza oraz filozofia życiowa kierownika ośrodka.
Dlatego pewnego dnia, już po odbiorze prawka z urzędu, zjawił się w biurze OSK, zajął miejsce przy biurku i zadał jedno pytanie, które spędzało sen z jego powiek:
— Panie Cezary, czy warto kupić nowy samochód? Odziedziczyłem w spadku po dziadku kupkę pieniędzy, które chciałem zainwestować w świetny wóz, ale zastanawiam się także nad nabyciem używanej fury…
— Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie — odrzekł szef OSK, odchylając się na fotelu —ponieważ podobnie jak w autach używanych, także wśród nówek zdarzają się wadliwe egzemplarze. Oczywiście samochody nowe mają gwarancję i koszty napraw w takich przypadkach pokryje właśnie gwarant. Wszyscy także wiemy, że pojazdy nowe to zawsze większy wydatek, a po wyjeździe z salonu utrata wartości to często już około 10 - 20%. Jednak osoby, które kupią nowy samochód i będą go użytkować przez kilka lub kilkanaście lat, najczęściej odzyskają tę utratę wartości w kosztach napraw i eksploatacji. Oprócz tego warto mieć to na uwadze, że zakup nowego samochodu, który został skonfigurowany zgodnie z naszymi preferencjami, będzie dla nas w pełni satysfakcjonujący...
— Czyli poleca pan kupno nowego auta?
— Raczej polecam rozeznanie, jak wygląda sytuacja na rynku. Chętnie panu w tym pomogę. Na bazie tych informacji, które pan pozyska, będzie można podjąć decyzję, jaką opcję wybrać: nówkę czy używkę. A teraz krok po kroku przeprowadzę pana przez cały proces zakupu wymarzonego samochodu…
Jakie cztery kroki przedstawił szef OSK?
Po wysłuchaniu kierownika ośrodka nauki jazdy, Aleksander przystąpił do działania. Najpierw przejrzał interesujące go oferty na stronach internetowych kilku marek. Skonfigurował samochody tak, aby odpowiadały jego wymaganiom. Napisał kilka e-maili z zapytaniem o ofertę specjalną uwzględniająca rabaty. W ten sposób na polu bitwy pozostał już tylko jeden samochód. I tak Aleksander wybrał markę, model oraz skonfigurował wyposażenie. Otrzymał też propozycję 5% rabatu.
Tymczasem przeglądając ogłoszenia samochodów używanych natknął się na auto spełniające wszystkie jego oczekiwania. Ten wóz co prawda był używany, ponieważ miał już 1,5 roku, ale był z niewielkim przebiegiem wynoszącym 12 000 km. Nie dość, że był w idealnym stanie, to jeszcze został zakupiony w polskim salonie i był użytkowany przez jednego właściciela z pełną historią.
Ponadto okazało się, że zarówno sprzedający, jak i kupujący mają wspólnych znajomych, co tylko potwierdziło autentyczność oferty. Panowie ustalili cenę i umówili się, że Aleksander podejmie decyzję wraz z małżonką w przeciągu 3 dni. W zasadzie był on już zdecydowany na zakup, tym bardziej, że oferta po negocjacjach wyglądała naprawdę interesująco. W kieszeni pozostałoby 25% ceny w stosunku do nowego samochodu.
Czy chłopak zakupił używany samochód? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnijmy, jak w czterech krokach kupić nowy wóz…
Wybór nowego samochodu to nie dziecinna igraszka. Ogrom marek i modeli pojazdów w najróżniejszych segmentach przytłacza. Coś, co przed zakupem wydawało się banalnie proste, po zapoznaniu się z różnymi ofertami i opcjami urosło do wyprawy na Mount Everest zimą. Dlatego warto odpowiedzieć na kilka pytań, które pomogą nam zawęzić możliwości do jak najmniejszej liczby egzemplarzy.
Oto pytania szefa OSK:
A co, jeśli nowe auto, które nam się wizualnie bardzo podoba, nie posiada funkcji, na których nam zależy? Nic nie szkodzi! Otóż biorąc pod uwagę fakt, że większość samochodów pod względem układu napędu i wyposażenia możemy skonfigurować zgodnie ze swoimi preferencjami, toteż możemy sobie dobrać samochód tak, aby spełniał nasze oczekiwania.
Pamiętajmy też o tym, że wielu producentów korzysta z tych samych rozwiązań technicznych, tak więc chociażby system car play, android auto, kamery, czujniki czy inne bajery mogą być częścią wyposażenia każdej marki. Nierzadko producenci korzystają z tej samej płyty podłogowej (czyli zawieszenia), tych samych jednostek napędowych, skrzyń biegów czy innych elementów.
Obecnie działa na rynku kilka dużych koncernów samochodowych, które wspólnie tworzą samochody, jak chociażby grupa VW czy Stellantis. Dlatego też w Skodzie, Volkswagenie, Audi, Porsche czy Seacie możemy spotkać wiele tych samych rozwiązań i jednostek napędowych, ponieważ wszystkie te pojazdy wywodzą się z grupy koncernu VW. Podobnie sprawa wygląda ze Stellantisem, który wprowadza na rynek Fiata, Alfę Romeo, Peugeota, Opla czy Citroena.
Oprócz tego warto odbyć jazdy próbne. W grę wchodzą dłuższe jazdy testowe, przynajmniej 24-godzinne lub kilkudniowe. Tak więc umówmy się na jazdy próbne za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej producentów aut, które przypadły nam do gustu. Dzięki temu, że wybierzemy kilka samochodów, dokonamy bardziej obiektywnej oceny. W formularzu zaznaczmy, że interesuje nas jazda próbna przynajmniej kilkunastogodzinna, gdyż często pierwszy zachwyt ustępuje po kilkunastu bądź kilkudziesięciu minutach i zaczynamy dostrzegać też wady.
Gdy tylko w czasie jazd próbnych uznamy, że ten konkretny model nie spełnia naszych oczekiwań, spróbujmy umówić się na jazdę testową innym modelem, ponieważ w zasadzie wszystkie marki mają więcej niż jeden model. Oprócz tego sami wybierzemy drogi, którymi będziemy się poruszać. Najlepiej, jeśli będą to trasy, którymi przemieszczamy się na co dzień w drodze na uczelnię czy do pracy.
Z racji tego, że samochód to nie tylko wygląd zewnętrzny, ale także wnętrze, zwróćmy uwagę na to, w których autach czujemy się komfortowo. Wyselekcjonujmy te, które spełniły nasze oczekiwania pod względem wygody, ergonomii, wyposażenia czy też walorów estetycznych. Po prostu wybierzmy taki wóz, który cieszy oko i powoduje, że w czasie stania w korku poczujemy się naprawdę dobrze.
Sprawdźmy także opinie użytkowników, zarówno o samym samochodzie, jak i o obsłudze posprzedażowej (przykładowo o serwisie, liczbie usterek i tym podobnych). Te recenzje sprawią, że bardziej obiektywnie ocenimy chociażby spalanie, zasięg aut elektrycznych czy komfort zawieszenia. Na koniec wypiszmy sobie wszystkie pozytywne i negatywne wrażenia, tak aby łatwiej było je ze sobą zestawić i dokonać właściwego wyboru.
W drugim kroku wybierzmy się porozmawiać z kilkoma dealerami. Sprawdźmy także ceny na popularnych serwisach internetowych, takich jak Otomoto. Niektóre marki, takie jak np. Audi, mają na swoich stronach wystawione pojazdy nowe, dostępne od ręki w konkurencyjnych cenach. Nawet po wprowadzeniu własnej konfiguracji, wyszukują samochód gotowy do odbioru w konfiguracji najbardziej zbliżonej do naszej. Dealerzy często też mają specjalne oferty dla grup zawodowych (np. lekarzy służb mundurowych) bądź specjalne rabaty oferowane dla klientów flotowych.
Jak powinna przebiegać wizyta w salonie u dealera?
Jeśli nie uzyskamy satysfakcjonującej propozycji, poczekajmy na specjalne oferty lub wyprzedaż rocznika!
Gdy wybierzemy wymarzony samochód, pozostanie już tylko dopięcie formalności w salonie…
Jakie formalności musimy dopiąć u dealera?
Jak najbardziej możemy samodzielnie dokonać rejestracji, nie musimy jej zlecać sprzedawcy samochodu. W tym celu udajmy się do wydziału komunikacji właściwego pod względem naszego adresu zamieszkania (nie zameldowania).
Jak przebiega rejestracja nowego samochodu?
Nie istnieje jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy lepiej kupić nowy samochód, czy może wybrać używkę. Zastanawiając się nad tym wyborem powinniśmy sprawdzić ceny, rabaty, promocje, upusty czy dodatki. Jak na ironię, bardzo często osoby, które zakupiły samochód używany (np. roczny), nabyły go w cenie samochodu nowego.
Wynika to z faktu, że bardzo wiele osób sprawdza cenę samochodu na stronach producenta, nie sprawdzając jaka byłaby realna cena przy zakupie pojazdu nowego oraz z jakich opcji dodatkowych moglibyśmy skorzystać. Gdy więc wszystko przeanalizujemy, wielokrotnie okazuje się, że za cenę samochodu używanego lub z niewielką dopłatą możemy zakupić samochód fabrycznie nowy.
Dlatego tak ważne jest rozeznanie rynku, a dopiero potem podjęcie decyzji o zakupie. Tak właśnie uczynił Aleksander, który powiadomił właściciela szkoły jazdy z Poznania o swojej decyzji, chcąc jednocześnie pochwalić się okazją, jaka mu się przydarzyła.
Gdy chłopak zjawił się w biurze OSK i opowiedział o zamiarze kupna używanej furki, szef ośrodka odrzekł:
— Prawdopodobnie jest to świetny samochód w bardzo dobrym stanie, ale zachęcam jednak do odwiedzenia osobiście salonu sprzedaży…
Chłopak niechętnie zawitał do salonu sprzedaży. Przypomniał sobie o wszystkich pytaniach, jakie miał zadać sprzedawcy, i je zadał. Jak się wkrótce okazało, sprzedawca zaproponował mu ofertę specjalną na zakup samochodu dla urzędników państwowych lub samorządowych.
Wprawdzie Aleksander nie był urzędnikiem, ale jego małżonka już tak. Rabat, który mógłby uzyskać, gdyby kupującym była żona, wynosił już nie 5 a 15%. Dodatkowo handlowiec dołożył ze swojej marży 3%, co dawało już 18%. Przy takim rabacie cena nowego samochodu była już bardzo interesująca.
Pamiętając o tym, co powiedział mu Cezary, chłopak zapytał jeszcze o inne dodatki, takie jak np. przegląd, koła zimowe, ubezpieczenie, kredyt i inne. Sprzedawca zaproponował koła zimowe w promocyjnej cenie 400 zł za komplet, pierwszy przegląd z wymianą oleju za 1 zł, pakiet ubezpieczeń w promocyjnej cenie 1% od wartości auta oraz kredyt w wysokości 102,9%.
Po przeliczeniu wszystkiego okazało się, że w tym konkretnym przypadku oferta jest niewiele tańsza, ale jednak tańsza od auta używanego.
Tak więc kilka tygodni później do gabinetu Cezarego wszedł młody kierowca Aleksander, rozpromieniony od ucha do ucha.
— Serdecznie dziękuję panu za pomoc przy wyborze fury! Dzięki panu kupiłem nowy samochód, który nabyłem w tej samej cenie, co niektórzy sprzedają jako używany… W ramach podziękowania panu, rozpowiem wszystkim znajomym na mieście, że jeśli zrobią kurs na kategorię B w pana szkole, to gratis otrzymają od pana poradę dotyczącą zakupu nowego samochodu…
Cezary uśmiechnął się i odparł:
— Bardzo się cieszę, że mogłem panu pomóc przy zakupie. Może pana zaskoczę, ale zainspirował mnie pan, aby ten temat opisać na blogu w formie artykułu wyjaśniającego, jak krok po kroku zakupić nowy samochód. Tak też uczyniłem. Mam nadzieję, że kursanci szkoły jazdy z Poznania go przeczytają, porady w nim zawarte wdrożą, a następnie kupią swoje wymarzone auto w świetnej cenie…
Autor: Cezary Drozdowski
Redaktor: Maciej Bukowski
PS Oto, jak możemy Ci jeszcze pomóc: